Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

February 25 2017

nieprzerwanie
Reposted fromNarcisse-Noir Narcisse-Noir viapeasorela peasorela
nieprzerwanie
9416 be61
Reposted fromzimnepalce zimnepalce
nieprzerwanie
Największe tchórzostwo mężczyzny, to rozbudzić miłość w kobiecie, nie mając zamiaru jej kochać.
— Bob Marley
Reposted fromyourtitle yourtitle viaehh ehh
nieprzerwanie

Żulczyk: Wszystko krąży wokół poczucia winy.

Pezet: Jasne. Najbliżsi zawsze dostają najbardziej, bo stoją najbliżej.

— Pezet w wywiadzie dla Żulczyka
Reposted fromwariatka wariatka viaehh ehh
nieprzerwanie

Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na full volume. Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią. 
Pani spokrzała na mnie: 
- A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jak by te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.
- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić. 
- Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?

DWA ZŁOTE.

Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno Cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.

W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.

Rozryczałam się kilka kroków dalej.

— Edie Maciejewska (Mieszkanka Warszawy) https://www.facebook.com/edie.maciejewska/posts/10205965710129216
Reposted fromdreamadream dreamadream viaehh ehh

July 09 2015

nieprzerwanie
5498 4de0
Reposted fromkotowate kotowate viamuviell muviell
nieprzerwanie
5460 5c1f 500
Reposted frommentha mentha viamuviell muviell

July 08 2015

nieprzerwanie
4951 2fe8 500
Reposted fromretro-girl retro-girl viabeinthe beinthe
nieprzerwanie
9039 c50c
Reposted fromonlywhite onlywhite viapeasorela peasorela
nieprzerwanie
Pamiętam, co czułam, kiedy jeszcze jako mała dziewczynka dowiedziałam się, że człowiek ma tylko jedne życie. Bardzo mnie to wówczas zmartwiło. Sądzę, że później dla zrekompensowania tego stanu rzeczy starałam się przeżywać wszystko możliwie jak najintensywniej. 
— Anais Nin Dziennik 1931-34
Reposted frombeinthe beinthe

July 06 2015

nieprzerwanie
6942 b616 500
Reposted fromnorwegianwood norwegianwood

July 05 2015

nieprzerwanie
3223 bc48
Reposted fromblueinsane blueinsane viahermina hermina

July 02 2015

nieprzerwanie
Wbrew pozorom mam odrobinę delikatności i czasem jej używam.
— Reszka, "wiedźma.com.pl" Ewa Białołęcka
Reposted fromadhara adhara vialkd lkd

June 27 2015

nieprzerwanie
6333 8b17 500
Reposted fromhermina hermina

June 25 2015

nieprzerwanie
9215 17ca
Reposted fromyochimu yochimu viaehh ehh
nieprzerwanie
Co to jest zdrada? To, że idziesz z kimś do łóżka na jedną noc? A może to, że gadasz z kimś przez całą noc o rzeczach, o których nigdy byś nie powiedział partnerce?
— Rozmowy o seksie - Newsweek 27/2013
Reposted fromdoshu doshu viaehh ehh
nieprzerwanie
Reposted fromshakeme shakeme viapeasorela peasorela

June 23 2015

nieprzerwanie
7179 1608 500
Reposted fromlouse louse viachybaczyniechyba chybaczyniechyba
nieprzerwanie
4330 7cea
Reposted fromktosiowa ktosiowa viawstydem wstydem

June 21 2015

nieprzerwanie

Nie wierz nigdy, kiedy mówię, że nie chcę

— Myslovitz
Reposted fromMooonroe Mooonroe viabeinthe beinthe
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl